Mennica bydgoska
Dziedzictwo

Mennica bydgoska

  • 26
    listopada 2026 (czwartek), godz. 18:00
Miejsce:
Muzeum Okręgowe im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy – Europejskie Centrum PieniądzaBydgoszcz, ul. Mennica 4

W drugiej połowie XVI wieku Rzeczpospolita Obojga Narodów była państwem rozległym i silnym pod względem militarnym. Jej lokalizacja w sercu Europy na lądowych szlakach handlowych, a także dostęp do Morza Bałtyckiego sprzyjały rozwojowi handlu. Aby jednak być nie tylko chłonnym rynkiem zbytu dla innych krajów, ale równoprawnym partnerem, należało mieć jeszcze stabilny pieniądz. Działania mające na celu uzdrowienie finansów państwa i stworzenie systemu monetarnego, który sprzyja jego rozwojowi, podjął król Stefan Batory (1576–1586). W 1578 r. wprowadzono nową ordynację menniczą, uzupełnioną w 1580 r. Określała ona nominały wybijanych monet, ilość zawartego w nich srebra i złota, a także wzajemne relacje. Były to ustalenia wspólne dla monet polskich i litewskich. Nadzór nad pracą mennic powierzono podskarbim – koronnemu i litewskiemu. Ci oddawali je w dzierżawę kolejnym osobom i pilnowali, aby zawarte z nimi umowy były wypełniane. By zaspokoić zapotrzebowanie państwa na monety, zdecydowano, że będą one produkowane w różnych mennicach równolegle. Już w 1578 r. otwarto mennicę koronną w Olkuszu, a później w Poznaniu i Łobżenicy. Ponadto w Wilnie wybijano monety litewskie, w Malborku dla Prus Królewskich, a w Gdańsku i Rydze na potrzeby tych miast. Mennice działały też na terenach będących lennem Rzeczpospolitej – w Królewcu i Mitawie. W związku z dużym zapotrzebowaniem na monety koronne za panowania Zygmunta III Wazy (1587–1632) podjęto produkcję w kolejnych miejscach. Od 1592 r. monety dla Korony wybijano w Malborku, od 1594 we Wschowie i Bydgoszczy, a później jeszcze w Lublinie i Krakowie. Ogółem w czasach Zygmunta III w Rzeczpospolitej i jej lennach działało 16 lub 17 mennic.

Możliwe, że początki mennictwa w Bydgoszczy mają metrykę znacznie starszą. Wraz z przywilejem lokacyjnym, nadanym przez Kazimierza Wielkiego w 1346 r., otrzymała bowiem prawo wybijania monet. Nie wiadomo jednak, czy w ogóle z niego skorzystała.

W pierwszej połowie 1594 r. Zygmunt III Waza nadał przywilej założenia mennicy w Bydgoszczy podkomorzemu ziemi krakowskiej, Stanisławowi Cikowskiemu z Wojsławic, herbu Radwan. Mennica ta, będąca prywatną własnością Cikowskiego, miała wybijać monety koronne na potrzeby całego kraju. Musiały być one podobne do monet wybijanych w innych mennicach, a ponadto Cikowski miał co roku wpłacać do kasy podskarbiego sumę 332 zł 24 gr. Na miejsce lokalizacji zakładu wybrano jedną z wysp w zakolu Brdy. Dzięki podwyższeniu brzegów można było spiętrzyć płynącą wodę i korzystać z jej energii. Zalety tego miejsca stanowiły bliskość miasta, a więc zaopatrzenia i kwater, a także możliwości komunikacyjne, jakie dawała rzeka. Walory te potrafiono docenić w odległym Krakowie. 29 lipca 1594 r. pełnomocnik Cikowskiego podpisał umowę na dzierżawę mennicy z Walentym Jahnsem, dzierżawiącym już mennice w Poznaniu i Wschowie. Oprócz przestrzegania zobowiązań wobec podskarbiego Jahns miał płacić Cikowskiemu czynsz, który wynosił prawdopodobnie 2000 zł. 29 listopada w Bydgoszczy odbyło się zaprzysiężenie Jahnsa jako dzierżawcy i Henryka Hornbocka jako wardajna, czyli probierza. Wkrótce potem mennica rozpoczęła swoją pracę. Od roku 1594 znane są szelągi oraz trojaki, czyli monety trzygroszowe. Od analogicznych monet z innych mennic można je odróżnić dzięki inicjałom i herbowi Stanisława Cikowskiego oraz Walentego Jahnsa. W następnych latach asortyment produkowanych tutaj monet rozszerzono o kolejne nominały bite w srebrze – grosze i szóstaki, czyli sześciogroszówki. Ważniejsza zmiana w wyglądzie monet zaszła w 1598 r., kiedy zamiast inicjałów i herbów zaczęto umieszczać literę B, oznaczającą miejsce wybicia. Było to skutkiem ordynacji wydanej przez podskarbiego, która odnosiła się do wszystkich mennic. 13 marca 1601 r. na mocy uchwały sejmu wstrzymano pracę wszystkich mennic koronnych z wyjątkiem jednej, w Krakowie lub Olkuszu. W tekście wydanej przez sejm konstytucji znajduje się wyraźna aluzja do mennicy bydgoskiej z zarzutem, że bogaci się na niej prywatna osoba. Zakończył się więc sześcioletni okres działalności zakładu o charakterze prywatnego przedsiębiorstwa. To czas stworzenia infrastruktury mennicy, a przy tym rozwoju miasta i wzrostu jego prestiżu. To również okres konfliktów między personelem zakładu, a Bydgoszczanami. Mincerze często byli cudzoziemcami i innowiercami, a to sprzyjało powstawaniu konfliktów. Podkreślając swój status sług królewskich, niepodlegających władzom miasta, nie obawiali się doraźnych kar, a nawet nie stronili przed prowokacjami.

Drastyczne ograniczenie emisji monet miało dla kraju negatywne skutki. Znajdujące się w obiegu monety polskie wypływały za granicę, a tam przerabiano je jakościowo na gorsze, które trafiały do Polski. Skurczyły się też dochody królewskie, co było szczególnie groźne podczas narastającego konfliktu ze Szwecją i Moskwą. Coraz mocniej podnoszono więc kwestię ponownego otwarcia mennic. W końcu zdcydowano, że zostanie otwarta druga mennica koronna, w której będą wybijane monety o niskich nominałach. Wybór padł na Bydgoszcz. 8 lipca 1613 r. wydano akt jej otwarcia jako mennicy królewskiej, która podlegała bezpośrednio podskarbiemu. Jej zarządcą został Herman Rüdiger. Jeszcze w tym samym roku wybito ze srebra szelągi i grosze, a ze złota dukaty i półportugały, czyli monety pięciodukatowe. W roku 1614 rozpocząto produkcję półtoraków koronnych, czyli monet o nominale półtora grosza. Były to monety, które dotychczas wybijano tylko w krajach niemieckich. Pierwsze polskie emisje miały na awersie Orła, a na odwrocie jabłko królewskie (nawiązujące do wyglądu monet niemieckich) z liczbą 24, która oznaczała, że 24 takie monety są równowartością talara. W tym samym roku Orła zastąpiła ukoronowana pięciopolowa tarcza z Orłem i Pogonią oraz Snopkiem – rodowym herbem Wazów. W latach 1614–1618 półtoraki były wybijane równolegle w Bydgoszczy i Krakowie. Można je odróżnić, między innymi, dzięki skrzyżowanym hakom menniczym, przedstawionym na rewersach emisji krakowskich. Z Bydgoszczy pochodzą wszystkie półtoraki koronne z lat 1619–1627. Corocznie wybijano ich bardzo dużo. Obecnie są to najczęściej spotykane monety wybite w Bydgoszczy. W 1616 r. zarządcą mennicy został pochodzący z Niderlandów Jakub Jacobson van Emden. To dzięki jego zabiegom w Bydgoszczy podjęto produkcję ortów, srebrnych monet, mających wówczas wartość 16 groszy. W 1618 i 1620 roku wybito ich niewiele, a pełnoskalową produkcję prowadzono w latach 1621–1628. Odbywała się ona tylko w Bydgoszczy, a poza Koroną jedynie w Gdańsku. W tym samym okresie rozpoczęto produkcję jeszcze większych srebrnych monet – półtalarów i talarów. W niewielkiej skali, używając stempli talarów, wybijano też złote półportugały. Jak widać, bydgoscy mincerze dobrze sobie radzili nie tylko z pracą bardzo intensywną przy drobnych monetach, ale też trudną pod względem technicznym przy dużych. W roku 1621 wybito w Bydgoszczy najbardziej spektakularną w dziejach Pierwszej Rzeczpospolitej złotą monetę. Była to studukatówka, która ważyła ok. 349 gramów i miała średnicę ok. 69 mm. Stemple do niej wykonał Samuel Ammon, rytownik pochodzący ze Szwajcarii, a zatrudniony w Gdańsku. Wybito ją zapewne w związku z zabiegami dyplomatycznymi mającymi na celu pozyskanie z zagranicy pieniędzy i żołnierzy na wojnę z Turcją. Skala produkcji była niewielka, zapewne kilkadziesiąt egzemplarzy, ale wystarczająca do zamierzonego celu. Za pomocą tych samych stempli wybito też monety złote o niższych nominałach, a także srebrne. Wiosną 1632 r. nastąpiła kolejna zmiana statusu mennicy. Król Zygmunt III Waza zrezygnował z prawa menniczego na rzecz państwa. Oznaczało to, że właścicielem zakładu przestał być król, a stało się państwo.

Podczas bezkrólewia produkcję monet wstrzymywano. Jakub Jacobson wyjednał jednak specjalną zgodę na wybijanie talarów. Na ich stronie głównej, zamiast portretu króla, przedstawione były jego insygnia, do wybicia rewersów używano tych samych stempli co za życia monarchy. Na upamiętnienie elekcji i koronacji nowego króla, Władysława IV (1632–1648), wybito w Bydgoszczy złote i srebrne medale i żetony. Produkcję monet wznowiono w 1633 r. Wybijano tylko półtalary i talary. W 1639 r. zmarł Jakub Jacobson, a na czele mennicy bydgoskiej stanął na krótko Maciej Rippers van Meninga. Znane są sygnowane przez niego dukaty, których produkcję w tym roku przywrócono. W latach 1640–1644 mennicę dzierżawił Gabriel Gerlöff, a potem jej praca została wstrzymana.

W 1648 r. na tronie zasiadł Jan Kazimierz. W maju 1650 r. wprowadzono nową ordynację menniczą. Uwzględniono w niej zapotrzebowanie kraju na monety o niskich nominałach, których bicie było wstrzymane od ponad 20 lat. Najniższą wartość miały mieć szelągi, od teraz wybijane z miedzi. W tym samym okresie postanowiono wznowić pracę mennicy bydgoskiej. Jej dzierżawę objął bydgoski rajca Krzysztof Guttman. Produkcję podjęła też mennica we Wschowie, a rok później w Poznaniu. W Bydgoszczy bito szelągi, grosze i dwugrosze, trojaki, szóstaki, orty, talary i dukaty. Ich charakterystyczną cechą, oprócz inicjałów Krzysztofa Guttmana (CG), były łacińskie napisy wskazujące, że zostały one wybite w Bydgoszczy, czasem wręcz sugerujące, że jest to moneta miejska. Być może była to chęć promocji miasta, nietypowa i dokonana samowolnie. Po wygaśnięciu kontraktu z Guttmanem pracę mennicy wstrzymano. Podczas potopu szwedzkiego nieczynny zakład został okradziony i zniszczony. Pracę wznowił w roku 1660 pod kierunkiem Tomasza Tymfa. Charakterystycznymi monetami z tego okresu są szóstaki i złotówki, zwane tymfami. W 1660 r. wybito też w Bydgoszczy dwudukatówki, a w 1661 r. dukaty. W lutym 1667 r. dzierżawcą został Tytus Liwiusz Borattini, znany też jako dzierżawca innych mennic, w których wybijano małe szelągi Jana Kazimierza, zwane bortynkami. W Bydgoszczy monet tych nie wybijano. Po abdykacji Jana Kazimierza, pod koniec 1668 r., sejm zdecydował o zamknięciu mennic koronnych.

Nowy monarcha, Michał Korybut Wiśniowiecki (1669–1673), został zobowiązany do bezzwłocznego podjęcia działań na rzecz naprawy stosunków pieniężnych. Nie udało się jednak podjąć tej kwestii na sejmie koronacyjnym ze względu na zerwanie obrad. W lipcu 1671 r. podskarbi Jan Andrzej Morsztyn wydał rozporządzenie, aby na próbę wybić w Bydgoszczy niewielką liczbę monet pełnowartościowych – srebrnych złotówek o wartości 1/3 talara oraz złotych dukatów i dwudukatówek. Pracę mennicy wznowiono pod kierunkiem jej dawnego probieża, Michała Hodermana. Skala produkcji była bardzo niewielka. Przykładowo wybito tylko 5 600 złotówek. Monety te nie zostały wprowadzone do obiegu, a wkrótce zdecydowano o ich przetopieniu. Z czasów króla Michała I pochodzi najstarszy znany opis mennicy bydgoskiej, sporządzony na przełomie 1671 i 1672 r. Jest w nim wymienionych i skrótowo opisanych 13 budynków, w których odbywały się poszczególne etapy produkcji. Dowiadujemy się, między innymi, że pręgarnia, w której wybijano monety, mieściła się w dolnej kondygnacji kamienicy, do której wchodziło się przez ganek. Była kuźnia, dom rytownika stempli i węglarnia. Był wark z kołami wodnymi, w którym wykonywano blachę. Obok znajdował się kierat, którego używano do napędzania walców, gdy nie można było korzystać z energii płynącej wody. W znajdującej się opodal strzygarni cięto blachę na paski. W smelcarni topiono metale. Był też budynek, w którym mieszkał probierz. Opis uwzględnia wzajemne ułożenie kolejnych budynków związanych z cyklem produkcyjnym.

Pracę mennicy wznowiono w 1677 r., za czasów Jana III Sobieskiego (1674–1696). Jej zarządcą został Michał Hoderman, a inspektorem Santi de Urbanis Bani. Podjęto produkcję szóstaków, trwającą do 1684 r. oraz ortów o wartości 18 groszy do roku 1686. Są to najbardziej charakterystyczne monety z tego okresu. Ponadto z roku 1684 pochodzą trojaki, a z lat 1681–1683 dukaty. Wyjątkową emisją są talary wybite bez daty w 1684 r. Ich szczególną cechą jest napis umieszczony na rancie. To przykład nowatorskiej technologii, którą wdrożono, jak się później okazało, u schyłku działalności produkcyjnej. W maju 1684 r. mennicę wydzierżawił kasztelan brzesko-kujawski Spytek Pstrokoński, który poddzierżawił ją Samuelowi von Pfahlerowi. 16 lutego 1685 r. na mocy uchwały sejmowej wstrzymano pracę mennic koronnych, bo przynosiły za mało dochodu. Jeszcze z datą 1686 wybito w Bydgoszczy orty. Mennica przeszła w stan oczekiwania na decyzję władz zezwalającą na wznowienie pracy. W lutym 1693 r. obradująca w Grodnie Rada Senatu wydała postanowienie, na mocy którego opiekę nad nieczynnym zakładem miał sprawować podskarbi wielki koronny. W dokumencie tym napisano: „Mennica bydgoska na wodzie postawiona, ledwo mająca sobie w Europie równą, nic słuszniejszego, żeby była od wszelkiej riuny przez wielmożnego podskarbiego wielkiego koronnego konserwowana“. Z roku 1702 pochodzi jej kolejny opis. Podano w nim szereg informacji dotyczących konstrukcji budynków i opisano ich stan – zniszczenia, naprawy, ale też nowe realizacje. W 1743 r. notariusz izby celnej w Bydgoszczy protestował przeciwko uzurpowaniu sobie przez nieupoważnioną osobę praw do gruntu mennicy i skarżył się na kradzież narzędzi. W 1745 r., zapewne w związku z tą sprawą, spisano protokół wizji zabudowań mennicy. Nie znajdziemy w nim wzmianek o naprawach, ale wszechobecne niszczenie i ślady rabunku. W 1765 r. Komisja Skarbu, powołana przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego (1764–1795), wydała upoważnienie do odesłania wysposażenia pozostałego po mennicy do Warszawy, która miała stać się jedyną mennicą w państwie. W drugiej połowie XVIII wieku za zgodą władz podejmowano na terenie mennicy poszukiwania, w wyniku których znajdowano złoto, srebro i inne metale. Teren zagospodarowywano na nowo, organizując w dawnej kamienicy i pręgarni garbarnię, budując młyn, spichlerz i folusz. W XIX wieku czytelnym związkiem tego miejsca z mennicą była już tylko nazwa ulicy. Jedna z wiodących mennic w Europie stała się wspomnieniem i obiektem badań naukowych. Od początku swojego istnienia uczestniczy w nich Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy. Zbiory numizmatyczne Muzeum i stała wystawa poświęcona mennicy znajdują się w miejscu dawnej pręgarni. Na wystawie prezentowane są wybrane monety wybite w tutejszej mennicy, ale też źródła historyczne i archeologiczne związane z jej organizacją. Eksponowane skarby dają wyobrażenie o udziale monet bitych w Bydgoszczy w obiegu pieniężnym kraju. Porównywanie ze sobą monet to okazja do wyciągania samodzielnych wniosków i źródło kolejnych inspiracji. Celem wystawy jest bowiem nie tylko popularyzacja wiedzy o mennicy, ale też inspirowanie zwiedzających do podejmowania własnych działań naukowych i artystycznych. Dzięki temu wciąż będzie żyła w naszej kulturze.

dr Krzysztof Jarzęcki

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.

——

  • wernisaż wystawy: 26 listopada 2026, godz. 18.00
  • kurator: dr Krzysztof Jarzęcki
  • aranżacja plastyczna: Ewa Widacka-Matoszko
  • projekty graficzne: Katarzyna Milanowska, Beata Sawicka
  • produkcja: Łukasz Maklakiewicz


Źródło: Muzeum Okręgowe im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy