Babciowe galoty, czyli spotkanie z podgórzajkami i Podgórzem sprzed lat
Inspiracją do przygotowania kolejnego spotkania na Podgórzu stało się wznowienie książki Katarzyny Kluczwajd „PODgórzajki, czyli podtoruńsko-podgórskie bajki (niekoniecznie dla najmłodszych)”. Tym razem miejscem wydarzenia będzie zabytkowa kamienica Szeczmańskich przy ul. Poznańskiej 96, która odsłoni przed uczestnikami swoje historie i tajemnice. Zapraszamy 18 czerwca o godz. 18.00.
Nieprzypadkowo właśnie to miejsce stało się przestrzenią spotkania – to ono oraz związani z nim mieszkańcy zainspirowali autorkę do stworzenia podgórzajki „Cudowny czek w babciowych galotach odnaleziony”. Opowieść ta stanie się punktem wyjścia do rozmowy o dawnym Podgórzu – zarówno w tradycyjnej, jak i bardziej nieoczywistej konwencji. Będzie to historia o miejscach, ludziach i lokalnej pamięci, ale także o tropach badawczych, skojarzeniach i interpretacjach, nierzadko podszytych ironią, humorem i publicystycznym komentarzem.
Toruniajki – czyli piernikajki i podgórzajki – pozostają również pretekstem do rozmowy o niezwykłej plastyczności języka polskiego oraz o kreatywności słowotwórczej. Jak zauważyła Karina Bonowicz, łączą one rzetelne opracowanie faktograficzne z atrakcyjną, współczesną formą popkulturowego przekazu.
Czym są podgórzajki? To szczególna odmiana toruniajek, powstała z połączenia lokalnych historii, legend i opowieści związanych z lewobrzeżnym Toruniem – opowiedzianych w duchu współczesnej wyobraźni. Podobnie jak piernikajki pokazują, że potencjał historii i tradycji jest nieograniczony, jeśli tylko potrafimy spojrzeć na nie twórczo i z odrobiną fantazji.
Te nowo-bajki są zarazem literacką zabawą, ćwiczeniem kreatywnego myślenia i językowej sprawności. Powstają z potrzeby odkrywania nowych znaczeń, budowania nieoczywistych skojarzeń i komentowania rzeczywistości – czasem z humorem, czasem z ironią, a czasem z nutą sarkazmu. Nie brakuje w nich także refleksji i morału, jak w najlepszych baśniach – choć niekoniecznie przeznaczonych wyłącznie dla najmłodszych.
Bo skoro Podgórze nie doczekało się własnych legendarnych bohaterów, magów, duchów czy tajemniczych opowieści – warto je stworzyć. Bajki i toruniajki są przecież bliżej, niż się wydaje. Wystarczy odrobina wyobraźni, uważność na miejsca i ludzi oraz zamiłowanie do językowej gry.
Źródło: Książnica Kopernikańska w Toruniu