Filharmonia w rozbudowie

Filharmonia w rozbudowie

Druga sala koncertowa, podziemne parkingi, garderoby dla artystów, salon wydawniczy czy restauracja – to wszystko znajdzie się w rozbudowanym gmachu Filharmonii Pomorskiej. 13 maja br. Filharmonia Pomorska podpisała umowę z pracownią Kozień Architekci z Krakowa na opracowanie dokumentacji budowlanej, wartej prawie 14 milionów zł i w całości finansowanej z budżetu Województwa Kujawsko-Pomorskiego.

Na konkurs zgłosiło się 13 pracowni nie tylko z Polski, ale także z Hiszpanii, Francji czy Wielkiej Brytanii. Osiem z nich otrzymało zaproszenie do złożenia projektów, a ostatecznie siedem przedstawiło swoje propozycje. Sąd Konkursowy w tajnym głosowaniu wyłonił zwycięską pracownię – „Kozień Architekci” z Krakowa. Jak uzasadniono: „Ich praca w sposób jednoznaczny zachowuje i podkreśla pozycję istniejącego gmachu Filharmonii Pomorskiej, eksponując go jako dominantę w strukturze otaczającej przestrzeni, co w oczywisty sposób jest oczekiwaniem lokalnej społeczności wiernych melomanów”.

O szczegółach inwestycji opowiadają Maciej Puto, dyrektor Filharmonii Pomorskiej i Elżbieta Krzyżanowska, pełnomocnik dyrektora ds. inwestycji FP.

Propozycja krakowskiej pracowni „Kozień Architekci” od razu została zaakceptowana w Filharmonii?

Maciej Puto: Dla mnie był to projekt najbardziej zaskakujący. Gdy go zobaczyłem, zastanawiałem się: „gdzie jest ta filharmonia, przecież jej w ogóle nie widać?”. Okazało się to jednak bardzo dobrym kluczem do rozwiązania naszych potrzeb.

Bo od początku mówił Pan, że chodzi o to, by zaopiekować się „starym gmachem”. Nowy budynek nie będzie nad nim dominował?
MP: To będzie budynek stojący po prawej stronie filharmonii, na zapleczu kamienic przy ul. Kołłątaja. Będzie niewielki, ale bardzo głęboko posadowiony, bo będzie miał dodatkowo dwa piętra poniżej powierzchni gruntu.

A w środku będą „prawdziwe cuda”?
MP: Wzbogacimy się o salę koncertową na 350 osób, wraz z całym zapleczem. Sala będzie znajdowała się pod ziemią, pod placem głównym. Pojawią się nowe przestrzenie dla muzyków. Od strony ul. Kołłątaja powstanie także nowy budynek dla administracji. To bardzo ważne, ponieważ w tej chwili brakuje pomieszczeń dla pracowników. Powierzchnia całego nowego obiektu będzie miała 16 tys. m kw. Powstaną parkingi podziemne dla melomanów i dla muzyków. Budynki będą skomunikowane na wszystkich poziomach pod ziemią.
Elżbieta Krzyżanowska: Zależy nam, żeby Filharmonia żyła nie tylko tuż przed koncertami. Dlatego otwarta zostanie restauracja, która będzie czynna do późnych godzin wieczornych, więc będzie można z niej skorzystać także po koncercie. Filharmonia posiada zbiory dzieł sztuki: malarstwa współczesnego, rzeźb, grafiki i gobelinów. Część tych zbiorów znajduje się w gmachu Muzeum Okręgowego, po remoncie będziemy chcieli wyeksponować je u siebie. Planujemy też uruchomić sklep z muzykaliami.
Zależy nam, by wyeksponować całe bogactwo architektoniczne, muzyczne, plastyczne. Pokazać muzykę we wszystkich jej wymiarach. Chcielibyśmy zainteresować ludzi zwiedzaniem Filharmonii. Myślę, że już nowa sala koncertowa sama w sobie – usytuowana pod ziemią, z przeszklonym w całości foyer – będzie wielką atrakcją. Bydgoszcz zyska kolejne miejsce, które przyciągnie nie tylko samych bydgoszczan, ale i turystów.

Generalny remont przejdzie także stary gmach. Co się zmieni?
EK: Przebudowana zostanie m.in. obecna sala kameralna, dzięki czemu powstanie wielofunkcyjna przestrzeń dla organizacji różnych eventów, spotkań czy też wystaw. Obiekt będzie w pełni przystosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych.
MP: Trudno mówić o szczegółach, w tej chwili skupiamy się nad dopracowaniem założeń projektowych. Trwają spotkania zespołów konsultacyjnych, złożonych m.in. z muzyków orkiestr oraz pracowników administracyjnych Filharmonii. W czasie remontu będziemy pracować poza siedzibą. Chcielibyśmy z koncertami zagościć w miastach naszego województwa, a po zakończeniu budowy działać jeszcze intensywniej.

Kiedy rozbudowany gmach będzie gotowy?
MP: 13 maja br. podpisaliśmy umowę z architektami z Krakowa. W ciągu 19 miesięcy dokumentacja powinna trafić do nas wraz z pozwoleniem na budowę. Następnie ogłosimy przetarg na wykonawstwo. Przewidujemy, że pierwsze prace na placu budowy rozpoczną się w połowie 2023 r. Od momentu wyłonienia wykonawcy – remont, przebudowa i rozbudowa zajmą około trzy lata.
Muszę podkreślić, że od samego początku przygotowywania tej inwestycji ogromne zainteresowanie nią okazują władze samorządu województwa i osobiście marszałek Piotr Całbecki. To dzięki jego zaangażowaniu i wsparciu otrzymywaliśmy z budżetu województwa środki na kolejne etapy prac, jak: opracowanie programu funkcjonalno-użytkowego czy przygotowanie i przeprowadzenie konkursu architektonicznego. Na dokumentację projektową marszałek Całbecki zagwarantował nam niebagatelną kwotę prawie 14 mln zł! Koszt samej budowy oszacowany został dwa lata temu na 210 mln zł. Prawdopodobnie będzie to kwota wyższa – myślę, że nawet 250 mln zł. Będziemy starali się o dofinansowanie z różnych źródeł m.in. Unii Europejskiej.

Więcej informacji oraz galeria zdjęć dostępne są na stronie Filharmonii Pomorskiej: www.filhramonia.bydgoszcz.pl

 



Źródło: Filharmonia Pomorska im. Ignacego Jana Paderewskiego w Bydgoszczy