Wystawy stałe w Muzeum Dyplomacji i Uchodźstwa Polskiego
Dziedzictwo

Wystawy stałe w Muzeum Dyplomacji i Uchodźstwa Polskiego

  • dzisiaj
    ⟶ stała
Miejsce:
Muzeum Dyplomacji i Uchodźstwa PolskiegoBydgoszcz, ul. Berwińskiego 4
Fundamentem muzealnej kolekcji jest dar Wandy Poznańskiej – wdowy po Karolu Poznańskim konsulu generalnym II RP w Paryżu (1927 – 1934) oraz Londynie (1934 – 1939), przekazany Uniwersytetowi Kazimierza Wielkiego w 2004 i 2013 r. Pani Konsulowa ofiarowała Uczelni zbiór archiwaliów polskiej służby dyplomatycznej i rządu na uchodźstwie, pamiątki rodzinne, a także kolekcję obrazów, które niegdyś wypełniały dom Państwa Poznańskich. Ekspozycję zaaranżowano na podstawie dawnej fotografii mieszkania Wandy i Karola Poznańskich. Zabytkowe meble, rzeźby, zastawa stołowa i przedmioty codziennego użytku, przywołują klimat saloniku, sprzed ponad 80 lat. Saloniku znajdującego się niegdyś nad Konsulatem Generalnym RP w Paryżu.

Na uwagę zasługują wspaniałe srebra i platery z domu Heleny i Władysława Sikorskich. Finezyjnie dopracowane zdobienia, pąki kwiatów i liści zaklęte w srebrnej formie są ucztą dla wielbicieli wyszukanego piękna. Zastawa trafiła do Państwa Poznańskich w dość zaskakujących okolicznościach. Wandę Poznańską i Helenę Sikorską łączyła prawdziwa przyjaźń. Po tragicznej śmierci męża – Premiera i Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych, Pani Generałowa postanowiła sprzedać rodzinne pamiątki, by w ten sposób ratować swój mocno nadwyrężony wojną budżet. Ponieważ jakakolwiek propozycja pomocy finansowej, mogłaby urazić dumę Przyjaciółki i narazić na szwank ich długoletnią znajomość, Wanda Poznańska uciekła się do drobnego fortelu i podszywając się pod inną osobę, sama wykupiła srebra – oczywiście po znacznie wyższej, niż proponowano kwocie.  Był to bodaj najmniej praktyczny zakup, jaki Wanda Poznańska dokonała w swym długim życiu. Wszystkie srebra trafiły bowiem od razu do ciemnej szafy… Nie trudno zgadnąć, jak zareagowałaby Helena Sikorska widząc znajome imbryczki, dzbanki i cukiernicę!

Zjawiskowo prezentuje się francuski serwis kawowy z początku XX wieku, znakowany sygnaturą CH. PILLIVUYT  & CIE PARIS. To w nim Państwo Poznańscy podejmowali gości aromatyczną kawą. Ręcznie malowany w  kwieciste wzory błękitny garnitur zachwyci miłośników porcelany.

Przenosząc wzrok nieco wyżej, zauważymy parę sępów płowych. Ptaki spoglądają na nas złowrogo.  Figurę o wyjątkowo realistycznej malaturze wykonano w Fabryce Fajansu w Pacykowie w latach 20. XX wieku. Również w Pacykowie  powstał uroczy kociak z kłębkiem wełny. Autor wzoru musiał być szczęśliwym właścicielem kota, gdyż doskonale uchwycił naturę tych ciekawskich i skorych do zabaw zwierząt.

Na wystawie znajdują się także artefakty związane z uroczystościami wodowania polskich okrętów, których Wanda Poznańska była Matką Chrzestną (masowca ”Hel”, łodzi podwodnej „Ryś”, kontrtorpedowca ORP „Grom”). Wrażenie robi lekko wyszczerbiony, mosiężny toporek, to nim właśnie Pani Konsulowa przecinała linę Rysia w 1929 r.  Kilkanaście międzywojennych fotografii wyeksponowanych na parterze, przedstawiających służbę dyplomatyczną II RP, to jedynie przedsmak ogromnego zbioru archiwaliów, które udostępniamy zainteresowanym.

Na piętrze prezentujemy galerię iście dantejskich scen. Propozycja dla zwiedzających o mocnych nerwach.  Cykl 12 grafik Stefana Mrożewskiego, opartych na motywach Boskiej Komedii Dantego, to mroczna podróż po piekle i czyśćcu. Artysta czerpiąc inspirację z włoskiego poematu, roztacza przed odbiorcą wizję niewyobrażalnych cierpień, doznawanych przez grzeszników...

Zdecydowana większość dzieł z kolekcji Państwa Poznańskich, znajduje się w magazynie Zbiorów Specjalnych Biblioteki Uniwersyteckiej. Część zbioru wyeksponowano w reprezentacyjnych pomieszczeniach Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego.

Wystawa pamiątek polskich emigrantów

Ta wystawa, to przede wszystkim historia pożegnań, podróży w nieznane, wyobcowaniu, wielkich nadziejach ... Opowieść o tęsknocie za odległą Ojczyzną i o miłości do kraju lat dziecinnych… obraz życia i działalności polskiej emigracji po 1945 r. Obraz utkany z pamiątek przekazanych przez osoby, którym powojenna rzeczywistość uniemożliwiła powrót do kraju. Artefakty przesyłane przez Rodaków, stają się nie tylko symbolem wojennej tułaczki, budowania nowej codzienności z dala od Polski, ale także świadectwem trwania w tęsknocie za ukochaną Ojczyzną.

Na wystawie prezentujemy, m.in. eksponaty związane z Armią Andersa i ewakuacją ludności cywilnej z nieludzkiej ziemi (ZSRR): odznaczenia, oznaki rozpoznawcze, mundury, Archiwalne fotografie ukazujące Armię Polską na Bliskim i Środkowym Wschodzie, obozy dla polskich uchodźców w Palestynie oraz Tanganice. Polonia chicagowska podarowała uniformy Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce, nawiązujące swym krojem i barwą do mundurów Błękitnej Armii Hallera. Z Francji pochodzi zabytkowa chorągiew polskiego Bractwa Różańca Świętego w Auberchicourt. Na piętrze wyeksponowano stuletnią żeliwną tablicę ostrzegawczą z polskimi napisami, stojącą niegdyś przy drodze z francuskiego Aniche do Somain i Bruillez-lez-Marchiennes.

Unikatową kolekcję tworzy tzw. Biblioteczka Emigranta – specjalnie wyselekcjonowany zbiór dawnych czasopism polonijnych oraz polskich publikacji wydawanych za granicą. Wystawa stale uzupełniana jest o nowe nabytki!

Kabina ciszy

87 segmentów, 50 kg śrub… Niewielki pokoik, a w nim 4 fotele, 2 stoły, 12 krzeseł, razem 2 tony przeźroczystej pleksi. Panie i Panowie, oto  kabina ciszy – jedyny tego typu obiekt w rękach cywilnych w Europie. Wygląd nie oddaje masy, ani znaczenia tego tajemniczego miejsca… Kabinę ciszy zamontowano w Konsulacie Polskim w Kolonii w początku lat 70. XX wieku. Trwała zimna wojna, rozmowy prowadzone w placówkach dyplomatycznych były pod szczególną ochroną… W tej dziwnej wojnie nerwów i napięcia, każda podsłuchana informacja była na wagę złota. Kabina działała na zasadzie klatki Faradaya. Ukradkiem wniesione urządzenie służące do rejestrowania  rozmów, tu – w kabinie ciszy stawało się bezużyteczne. 49 głośników generujących białe szumy niwelowało działanie tzw. pluskw. Zamontowany w środku sprzęt zapobiegał wyciekowi widma akustycznego. W 2014 roku, Konsulat RP w Kolonii był likwidowany, a kabina – dzięki życzliwości Ministerstwa Spraw Zagranicznych – trafiła do naszego Muzeum. Ponieważ bliźniacze obiekty nadal funkcjonują w wielu placówkach dyplomatycznych (nie tylko polskich), informacje o jej działaniu są tajne. I chociaż dziś kabina jest już odłączona, czasem, gdy jest zupełnie cicho słychać dziwne odgłosy – kto wie, może  to echo dawnych rozmów?

Opracowała: dr Aleksandra S. Jankowska

Źródło: Muzeum Dyplomacji i Uchodźstwa Polskiego

Muzeum Dyplomacji i Uchodźstwa Polskiego UKW w Bydgoszczy

ul. R. Berwińskiego 4
85-044 Bydgoszcz
tel.:52 346 23 18