CZYTAJMY SIĘ!: Blog pisany na papierze. Doprowadzone do wrzenia – premiera książki Małgorzaty Grosman
Wstęp wolny  /  Literatura

CZYTAJMY SIĘ!: Blog pisany na papierze. Doprowadzone do wrzenia – premiera książki Małgorzaty Grosman

  • Wydarzenie archiwalne: 08.10.2023
Miejsce:
KPCKBydgoszcz, pl. Kościeleckich 6

Prowadzenie: Alicja Dużyk

Małgorzata Grosman – z wykształcenia pedagożka, z zawodu dziennikarka z wieloletnim stażem, w ostatnich latach jest na fali wznoszącej swojego literackiego kunsztu. Intryguje powieściami kryminalnymi, jak Mord na Zimnych Wodach i Horoskop zbrodni, przypomina, że Bydgoszcz jest kobietą. Dzięki ogromowi pracy badawczej poznajemy miasto nad Brdą – gwarne, otwarte i pełne kultury (Bydgoski firtel, Wybiórczy plan miasta Bydgoszczy) oraz okolice (Ostromecko w opowiadaniach). Tym razem dostajemy wprost z drukarni jeszcze ciepłą i pachnącą farbą drukarską książkę zupełnie inną. Mądrą, eksplorującą historię najnowszą, ale i bardzo osobistą. Doprowadzone do wrzenia – to blog pisany w czasie pandemii. Pewnie zawierający obserwacje wielu osób myślących podobnie. Ale ta publikacja – to też krzyk. Wyraz niezgody, że w sytuacji epatowania długotrwałym lękiem społecznym kroki kobiet upominających się o prawa, zostają sklasyfikowane jako „marsz wściekłych macic”.  Autorka odsłania mechanizmy i mówi o realiach „są rachunki, długi i czarna dupa”. A może nic nie notuje, nie patrzy przez okno, czy w ślepia TV, a jedynie zmyśla? Prowokuje do analizy, czy to naprawdę „historia wymyślona od A do Z, bo przecież nie mogłaby, nie miałaby prawa zdarzyć się w żadnym cywilizowanym, europejskim kraju”. Zastrzega, że wszelkie ewentualne podobieństwa do rzeczywistości, tym bardziej do naszej, są absolutnie przypadkowe, a doszukiwanie się w tej historii jakichkolwiek odniesień do realiów jest nieuprawnione.

– Podmiotczynią mówiącą, a czasem krzyczącą i tak – nie maskujmy emocji – wkur… jest Kobieta o wzroście mizernym. Odmawia ujawnienia wieku, jak i podania miejsca zatrudnienia. O swej wadze pisze, że jest „poniżej ojczyźnianej normy, choć pandemicznie powiększona”. Zaznacza, że posiada wykształcenie wyższe, jakby w obawie przed zdeprecjonowaniem, już zaczęła się bronić. Bo Podmiotczyni X., podobnie jak Józef K., bohater Procesu Franza Kafki, intuicyjnie czuje, że coś jest nie tak z codziennością. Raz bywa rozzłoszczona, w innych chwilach bezradna obserwując kolejne etapy wojny ojczyźniano-ojczyźnianej. W mocnej nar­­racji używa adekwatnych słów, a także – jako „tarczy” – metafor, paraleli, czy personifikacji. Nie chce walczyć, ale nie umie zamknąć oczu jak policjanci. Czy coś jej grozi? A jeśli tak, to dlaczego? I co będzie z nami? (A. Dużyk)

wstęp wolny



Źródło: Kujawsko-Pomorskie Centrum Kultury w Bydgoszczy