Biznes w cieniu Holocaustu - promocja książki Mariusza Gratkowskiego
WSTĘP WOLNY
"Niemiecki obóz w Potulicach 1941 - 1945" - promocja książki Mariusza Gratkowskiego „Biznes w cieniu Holocaustu”.
„Biznes w cieniu Holocaustu” to naukowe opracowanie dotyczące mało eksponowanego w historiografii aspektu II wojny światowej - eksploatacji gospodarczej i ludobójstwa niemieckiego poprzez niewolniczą pracę. Nie tylko SS-mani, członkowie policji SS, Einsatzgruppen, Gestapo czy Wehrmachtu dopuszczali się masowych zbrodni na ludności cywilnej. W grabieży, eksploatacji gospodarczej ludności podbitych terenów i uśmiercaniu przez nadmierną pracę, ogromny udział mieli niemieccy przedsiębiorcy. O ile znane są epizody związane z wielkimi koncernami niemieckimi (funkcjonującymi do dzisiaj), to praktycznie nie pisano o przeciętnych biznesmenach, którzy na tragedii podbitych narodów w krótkim czasie budowali fortuny. Jednym z takich przedsiębiorców był kuśnierz z Gdańska - Fritz Emil Schultz. Fortunę zrobił w warszawskim getcie. Po wymordowaniu Żydów w Trawnikach jesienią 1943 r., przeniósł zakłady do Potulic (UWZ-Lager Lebrechtsdorf). Tam w nieludzkich warunkach eksploatował więźniów tego obozu, w tym dzieci 12- i 13-letnie. Po wojnie nie został rozliczony, choć początkowo prokuratury niemieckie podjęły pewne czynności.
Publikacja powstała w oparciu o szeroka bazę źródłową oraz wspomnienia więźniów Potulic, ocalałych Żydów, zeznania kadry obozowej, kadry zakładów Schultza. To przez takich jak Fritz Emil Schultz w Potulicach aż 60% ofiar to dzieci do 14 roku życia.
Publikacja stanowi efekt ponad 3-letnich badań dziejów obozu i losów więźniów UWZ-Lager Potulitz/Lebrechtsdorf.
Źródło: Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna w Nakle nad Notecią
„Biznes w cieniu Holocaustu” to naukowe opracowanie dotyczące mało eksponowanego w historiografii aspektu II wojny światowej - eksploatacji gospodarczej i ludobójstwa niemieckiego poprzez niewolniczą pracę. Nie tylko SS-mani, członkowie policji SS, Einsatzgruppen, Gestapo czy Wehrmachtu dopuszczali się masowych zbrodni na ludności cywilnej. W grabieży, eksploatacji gospodarczej ludności podbitych terenów i uśmiercaniu przez nadmierną pracę, ogromny udział mieli niemieccy przedsiębiorcy. O ile znane są epizody związane z wielkimi koncernami niemieckimi (funkcjonującymi do dzisiaj), to praktycznie nie pisano o przeciętnych biznesmenach, którzy na tragedii podbitych narodów w krótkim czasie budowali fortuny. Jednym z takich przedsiębiorców był kuśnierz z Gdańska - Fritz Emil Schultz. Fortunę zrobił w warszawskim getcie. Po wymordowaniu Żydów w Trawnikach jesienią 1943 r., przeniósł zakłady do Potulic (UWZ-Lager Lebrechtsdorf). Tam w nieludzkich warunkach eksploatował więźniów tego obozu, w tym dzieci 12- i 13-letnie. Po wojnie nie został rozliczony, choć początkowo prokuratury niemieckie podjęły pewne czynności.
Publikacja powstała w oparciu o szeroka bazę źródłową oraz wspomnienia więźniów Potulic, ocalałych Żydów, zeznania kadry obozowej, kadry zakładów Schultza. To przez takich jak Fritz Emil Schultz w Potulicach aż 60% ofiar to dzieci do 14 roku życia.
Publikacja stanowi efekt ponad 3-letnich badań dziejów obozu i losów więźniów UWZ-Lager Potulitz/Lebrechtsdorf.
Źródło: Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna w Nakle nad Notecią