Wyka bób

Nazwa zwyczajowa - bób. Roślina jadalna, pastewna odmiana bobu – bobik. Z pewnością jest to jedno z najstarszych znanych warzyw, choć trudno powiedzieć skąd tak naprawdę pochodzi. Prawdopodobnie z Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Na pewno uprawiano go w starożytnym Egipcie, o czym świadczą ziarna bobu znalezione w grobowcach. W Europie, na terenach obecnych Węgier i Hiszpanii, znany już w epoce neolitycznej. W Polsce pierwsze znaleziska bobu pochodzą od VII do II w. p.n.e.

Bób to jednoroczna roślina uprawna, samopylna, dobrze plonująca. Spośród roślin strączkowych ma największe wymagania glebowe. Potrzebuje żyznej, ciężkiej, wilgotnej ziemi. Suche piaski nie dla bobu odpowiednie, chyba że są należycie nawodnione. Sieje się go w połowie kwietnia. Kiełkujące nasiona to przysmak ptaków, stąd głębokość siewu nie powinna być mniejsza niż 5 cm. Owocem bobu jest strąk, w którym znajduje się od 3 do 5 nasion. Zbiera się je w pełni wyrośnięte, zielone, w tym samym okresie co truskawki i czereśnie. Pod koniec wegetacji strąki i łodygi bobu naturalnie czernieją, za to  problemem jest mszyca, która za bobem przepada.

Dawniej bób stanowił podstawowe pożywienie ludzi. W Biblii, w Księdze Ezechiela, wymieniany jest jako jeden ze składników do wyrobu chleba. Od  średniowiecza po wiek XVII bób był jednym z najważniejszych pokarmów w Europie, z czasem został wyparty przez kukurydzę i ziemniaki. W Polsce do bezpośredniej konsumpcji używane są najczęściej świeże nasiona bobu. Można je zamrażać i konserwować. Bogactwem bobu są jego wartości odżywcze – białko, witamina K, potas, miedź i magnez.

Czarne plamki na kwiatach bobu były powodem, dla których w dawnych kulturach roślinę tę wiązano ze śmiercią. Uważano ją za pokarm umarłych. Wierzono, że jest im potrzebny w czasie wędrówki ich dusz, być może dlatego kapłani egipscy nie jadali bobu, nie patrzyli na niego, a nawet starali się nie używać jego nazwy. W Anglii panuje przesąd, że w czasie kwitnienia bobu mogą zdarzyć się nieszczęśliwe wypadki, a zapach kwitnącego bobu może wywołać koszmary senne.

W polskiej medycynie ludowej nasiona bobu, kształtem przypominające nerkę, były stosowane w schorzeniach układu moczowego. Uważano, że na przykład pocieranie brodawki „na krzyż” łupinami bobu spowoduje jej zniknięcie. W lecznictwie ludowym wielu krajów używano ugotowanego bobu lub odwaru z nasion jako leku przeciwbiegunkowego, a napary i odwary z kwiatów bobu służyły do przemywania cery, która stawała się bardziej jędrna i gładka. W średniowieczu bób używany był do okładów mających leczyć nerki, świerzb i parch.

Z bobem związane są przysłowia, np.:

  • „Kiedy kwitnie bób, to największy głód, a kiedy mak to już nie tak” - co znaczy, że na przednówku nie ma co jeść, ale w lipcu, kiedy kwitnie mak, sytuacja się poprawia.
  • „Czarnego przyrzucać bobu” - zgotować komuś zły los, złą dolę.
  • „Zadać (dać) komu bobu” - dokuczyć, dać się komuś we znaki.
  • „Dobry bób, kiedy jest głód, kiedy nie ma głodu to się nie chce bobu” i „Jada bób, a udaje, że je migdały” - czyżby znaczyło to, że nie jest taki smaczny jak nam się wydaje..., a może dostępność bobu była tak powszechna, że najzwyczajniej nie był rarytasem?

opr. Danuta Derkowska


Źródło: Muzeum Etnograficzne im. prof. Marii Znamierowskiej-Prüfferowej w Toruniu